Translate

sobota, 16 maja 2015

Slavonic horse - koń słowiański cz.1

Koń słowiański - cz.1
Ruszamy z kopyta, bo z koniem to było tak (podobno) ...

Pochodzenie konia sięga eocenu, epoki okresu trzeciorzędowego ery kenozoicznej. Ustalono to dzięki paleontologicznym badaniom szczątków zwierząt. Za bezspornych przodków koniowatych uważa się ssaki zwane Hyracotherium i Eohippus. Szczątki Hyracotherium wykryto na terenach późniejszych kontynentów Europy oraz Ameryki Północnej i ustalono, że pochodzą z epoki dolnego eocenu(ok.70 mln lat temu). Były to zwierzęta bardzo niskiego wzrostu 30-50cm.
W okresie miocenu powstały formy Parahippus i Meryhippus, których szczątki znaleziono w Ameryce Północnej. U zwierząt tych zarysowuje się stopniowe przechodzenie z formy o stopie paropalczastej do jednopalczastej. Dopiero z końcem plejstocenu pojawiają się jednopalczaste ekwidy-Plesippus, których kończyny wspierają się już zdecydowanie na jednym (środkowym) palcu, zaś po zanikłych palcach drugim i czwartym pozostały tylko szczątkowe kości rysikowe. Pomimo tych zasadniczych zmian w uzębieniu i w budowie kończyn pliohippusy i plesippusy miały jeszcze cechy form pierwotnych.
Ewolucja przodków konia w ciągu tych kilkudziesięciu milionów lat ma swoje uzasadnienie W końcu okresu trzeciorzędowego nastąpiło znaczne rozszerzenie klimatu kontynentalnego, związane z ochłodzeniem i zmniejszeniem wilgotności. Na skutek tego zaczęły się kurczyć obszary bagiennych puszczy, a na twardym podłożu powstawały suche stepy. Paropalczaste zwierzęta zamieszkujące dotychczas wilgotne i bagniste puszcze , wyparte na stepy, znalazły się w nowych warunkach bytowania. Na utwardzonej powierzchni stepu paropalczasta stopa stała się nieprzydatna i przeszkadzała w szybkim biegu , przy pokonywaniu dużych przestrzeni w poszukiwaniu nowych pastwisk i wody, oraz w razie ucieczki przed drapieżnikami. W ten sposób ewolucja przodków koni zamieszkujących lasy szła w stronę zwiększenia żwawości niezbędnej w warunkach stepowych. Jednopalczaste kończyny umożliwiły im na szybki bieg oraz rozgrzebywanie śniegu w poszukiwaniu ukrytej pod nim trawy. Udoskonalone zęby trzonowe pozwoliły dokładnie przeżuwać trawy, a więc inną roślinność niż leśna. Plesippusy przystosowały się więc bardzo dobrze do życia w stepie. Z czasem, obok zmian w strukturze kończyn, następuje przeobrażenie w ich ogólnej budowie, pozwalając na szybsze poruszanie się i zwiększając zwrotność. Nogi wydłużają się, szczególnie w dolnych partiach, co powoduje też zwiększenie wzrostu, natomiast większe skątowanie stawów umożliwia większe ich rozwieranie, a tym samym szybszy bieg. Stawy zwierzęcia stają się blokopodobne, przez co zwiększa się zwrotność zwierzęcia. Kolejnym przystosowaniem jest twarde, ale sprężyste kopyto, które stopniowo staje się coraz doskonalsze. Następują kolejne zmiany w uzębieniu koniowatych, wywołane potrzebą przeżuwania twardych traw stepowych; zęby trzonowe stają się coraz większe i mocniejsze, a także wyższe. Kły zmieniają kształt i ulegają skróceniu. Szczęki powiększały się i stawały się mocniejsze.
Za ojczyznę konia właściwego uważa się w paleontologii teren współczesnej Ameryki Północnej, skąd dopiero w epoce górnego pliocenu plesippusy przedostały się na tereny Azji, Europy i Afryki. Było to możliwe dzięki temu, ze w okresie trzeciorzędowym Eurazja była połączona z dzisiejszą Ameryką Północna wąskim przesmykiem, na którego miejscu powstała potem cieśnina Beringa. W okresie lodowcowym na skutek całkowitego zamarznięcia terytorium współczesnej Ameryki Północnej, dzikie ekwidy wyginęły., zaś w Eurazji, gdzie zlodowacenie było dużo mniejsze, i w Afryce, która nie uległa zlodowaceniu- ocalały. Tak więc w czasie odkrycia Ameryki przez Kolumba konia tam nie było. Ułatwiało to kolonizatorom podbój ludów indiańskich i zawładnięcie ich terytoriami.
Późniejsze, zdziczałe mustangi w Ameryce nie pochodziły więc od dzikich przodków amerykańskich, lecz od koni przybyłych z Europy, które zdziczały w pierwotnych warunkach bytowania. W Australii, w Nowej Zelandii i na innych wyspach Oceanii nie było dzikich koni, a więc nie znaleziono tam wykopalisk szkieletów ich przodków.
Obszerne fragmenty ze źródło: http://www.bryk.pl/teksty/liceum/biologia/zoologia/11695-pochodzenie_i_udomowienie_koni.html

Muszę tutaj dać upust swoim wątpliwościom: co skłoniło prakonia do parcia w tak nieprzyjazny rejon jakim jest daleka alaska i cieśnina Beringa ? Może to sama potrzeba przestrzeni życiowej co u protoplastów Eskimosów ? W końcu nasz prakoń nie miał możliwości drogi na południe bo Ameryki nie były wtedy połączone jak jest to teraz ? Według tabeli stratograficznej Pliocen to okres utworzenia się właśnie przesmyku Panamskiego, a jednocześnie północne rejony kuli ziemskiej były pokryte lądolodem. Patrz: Nie trzyma sie to dla mnie wszystko kupy niestety. Druga wątpliwość czy zlodowacenie Ameryki mogło całkowicie doprowadzić do exterminacji inaszego konia? Przecież domniemany skraj ówczesnego kontynentu płw. Jukatan to Zwrotnik Raka co odpowiada środkowej Saharze w Afryce ! Jakoś koncepcja zlodowacenia, które załatwiło wszystkie konie mi się tu nie widzi, a co z innymi ssakami? Przeżyły ? Paleontolodzy twierdzą że przesmyk panamski już istniał, więc czemu prakonie nie przesuwały się na południe? Szybciej byłbym skłonny poddać hipotezę, że w Euroazji ewoluowała samodzielna linia protoplasty konia, niż uwierzyć, że ogromne zlodowacenie objęło swoim zasięgiem cały kontynent i unicestwiło gatunek.

Plesippus - 120 cm prakoń, który postanowił opuścić Amerykę by wyjść na przeciw czekającemu przed nim przeznaczeniu - wielkej kariery u boku Homo sapiens.
Grafika ze strony: http://yakimavalleymuseum.org/timetunnel/timetunnel.cfm


Pierwszym znalezionym i jednocześnie opisanym koniem właściwym, już z okresu czwartorzędowego, jest koń, na którego szczątki natrafiono Mosbach w Niemczech. Konia tego opisał w 1915 W. Reichenau i nazwał go Equus caballus mosbachensis Reich. Z opisu wynika, że był to koń rosły ( ok. 170 cm) o grubym kośćcu. Drugiego przedstawiciela koni czwartorzędu znaleziono w Heiligenstadt koło Wiednia. Nazwano go Equus caballus abeli Ant. Był to koń bardzo rosły (ok.180cm) i grubokościsty. Pruski uważa, że pod względem typu i budowy kośćca jest on bliski E. caballus mosbachensis i zapewne stanowi jego odmianę lokalną. Uważa się, że mogli to być protoplaści dzisiejszych koni zimnokrwistych. W okresie poprzedzającym udomowienie koni odkrywano zarówno w Europie jak i Azji szczątki dużych i masywnych koni, ale jednocześnie w strefach oddalonych od lodowców odnajdowano szczątki koni lżejszych, z czaszką o szerokim czole i krótką w części pyskowej, z cienkokostnym, ale zbitym szkieletem i wąskimi kopytami. W związku z tym już przed stu laty powstała koncepcja Franka o istnieniu pierwotnych koni właściwych dwóch rodzajów : ciężkiego zachodniego i lekkiego wschodniego. Według Prawocheńskiego , najbardziej przekonujący jest podział Ewarta na cztery odrębne pierwotne typy koni : Equus Przewalski, z którym związane jest pochodzenie koni ciężkich, Equus typicus- ciężki leśny kuc europejski, Equus agilis- mały kuc z płaskowzgórza i lasów, Equus sivalensis- z płaskowzgórza azjatyckiego , od którego wywodzą się konie szlachetne. Ze wszystkich form koni pierwotnych do drugiej połowy XIX w. Przetrwały tylko tarpany i wegetują jeszcze nieliczne konie Przewalskiego.

Obszerne fragmenty ze źródła: www.vetforum.pl

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz