Translate

piątek, 1 maja 2015

Angole

Autor: Ewa Winnicka
Tytuł: Angole
Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2014
Świetny cykl wywiadów reporterskich z Polakami którzy znaleźli się w UK. Znakomicie się czyta i podąża za obserwacjami autorki. Bardzo ciekawe i interesujące spojrzenie traktujące zjawisko jako coś więcej niż tylko zbiór indywidualnych przypadków, lecz jako przejawy wielkiego zjawiska o charakterze społecznym. Terminy "polska inwazja", "najeźdźcy", "kolonizatorzy", "fala wielkiej kolonizacji" które są używane nader często są na poły komiczne a na poły bardzo poważne bo mające być może wizjonersko-socjologiczne uzasadnienie...
Polecam
Zdjęcie ze wskazanej ksiązki.

niedziela, 18 stycznia 2015

Gry Bogów - Plays of Gods











Origin of the name Britain

W ; Celtowie , B. Gierek, Kraków 1998, str. 19 : " Najazdy Celtów na obszary śródziemnomorskie niewątpliwie dostarczyły nowyc hinformacji na ich temat, ale istniało jeszcze jedno źródło wiedzy o nich mianowicie wyprawy morskie. Jedna z nich została podjeta przez greckiego nawigatora i geografa Pyteasza z Massalli, prawdopodobnie w latach 320-310 p.n.e. (...)Według niego Wyspy Brytyjskie leżały na północ od kraju Celtów i były znane jako wyspy Pretanic.(...) W zachowanych zapiskach z jego podróży nie ma żadnych wzmianek wskazujących na to, że Pyteasz uważał mieszkańców Pretanii za Celtów, chociaż twierdziłże ich język w pewnym stopniu wykazywał podobieństwo do tego, którego używano w Galii północnej.

sobota, 17 stycznia 2015

Galia i Germania

W Celtowie, B. Gierek, wyd. Znak , Kraków 1998, str. 21: " Dla Cezara, tak jak i dla innych rzymskich czy greckich pisarzy,"Galia" i "Germania" były pierwotnie terminami geograficznymi. Germania miała być krajem na wschód od Renu i na północ od Dunaju, a Galia na zachód od Renu. Wiadomo jednak że plemiona posługujące się językiem celtyckim mieszkały także na wschód od Renu - już albo jeszcze w czasach Cezara. Z uwagi na to nalerży być ostrożnym w przyjmowaniu teorii, że ludy zwane Germani byli lingwistycznie germańskie." - pisze pani doktor Gierek.